01
Grudnia
2019

Warsztaty rodzinne – Adwent

Kalendarz adwentowy ma wyjątkową historię. Jego tradycja jest znana i pielęgnowana w wielu krajach na całym świecie.

W Muzeum Zamek w ramach Zamkowych Spotkań z Tradycją odbyły się warsztaty rodzinne „Adwent-czas oczekiwania”, była to okazja do zapoznania się z historią kalendarza adwentowego, który wprowadza nas dzień po dniu w magiczny nastrój świąt Bożego Narodzenia. Uczestnicy zajęć oprócz krótkiej części merytorycznej wzięli udział w zajęciach plastycznych i wykonali własne kalendarze adwentowe.

Nota z historii:

Pomysł kalendarza adwentowego narodził się już w XIX wieku w Niemczech. Wymyślili go i stworzyli niemieccy luteranie. Pozwalał im na odliczanie dni adwentowych do samej Wigilii. Kalendarz miał wzmacniać radość z oczekiwania na Boże Narodzenie. Już wtedy każdego dnia wieszano w domach obrazek dotyczący świąt w oczekiwaniu na przyjście Jezusa. Innym sposobem było zapalanie codziennie jednej z 24 świeczek. Skreślano także po jednej z 24 kresek narysowanych kredą na drzwiach. W domach katolickich najczęściej wkładano po jednym źdźble słomy do szopki aż do Wigilii. W niemieckim miasteczku Gengenbach w oknach ratusza miejskiego można oglądać w dni Adwentu 24 świąteczne obrazy. Pierwsze drukowane kalendarze adwentowe pojawiły się w 1902 roku w Hamburgu i miały kształt zegara z cyframi od 13 do 24. Następnie po dwóch dekadach wprowadzono 24 cyfry. W 1903 roku w Monachium powstała drukowana wersja kalendarza adwentowego. Składała się z 24 obrazków do wycięcia oraz specjalnego arkusza do naklejania z okienkami już wcześniej przygotowanymi. Tradycja rozwijała się i zmieniała stopniowo swoje oblicze. Doszło do powstania słodkiego kalendarza adwentowego.

Z tym wydarzeniem wiąże się historia pewnego drukarza Gerharda Langa, który jako mały chłopiec nie mógł się doczekać Wigilii. Ciągle zamęczał swoją mamę pytaniami o to kiedy nadejdzie ten dzień, kiedy będzie Wigilia? Nieco zniecierpliwiona mama narysowała na kartonie 24 cyfry i doszyła do nich kieszonki na podłużne biszkopty. Mały Gerhard mógł zjadać jedno ciastko każdego dnia. Już jako dorosły człowiek rozpoczął on w 1930 roku produkcję kalendarzy z czekoladkami w środku, które występują i dziś.

Niezależnie od wybranego sposobu niewątpliwie tradycja kalendarza adwentowego jest wyjątkowa i nic dziwnego, że przetrwała już setki lat.